piątek, 22 lutego 2013

Od Windy Night - "Jak dołączyłam do watahy?"

Noc była pochmurna i wiał potężny wiatr. Przez tę okropną pogodę przedzierała się jakaś wilczyca. Dobrze jej było, gdyż wychowała się w tym wietrze, gdy była małym szczeniakiem. Właśnie w wietrzną noc Indianie odnaleźli ją samotną w lesie i nadali jej na imię... Windy Night.. Szła więc tak uginając łapy. Nagle potknęła się o coś, upadła i straciła przytomność. Obudziła się w jakiejś jaskini, a obok siedział niejaki samiec.
- Nic ci nie jest? - zapytał.
- Nie, nic. Muszę iść dalej.. - mruknęła wstając.
- Dokąd idziesz?
- Przed siebie.
- Musisz być taka ostra?
- Wybacz, ale... Boli mnie nadal głowa..
- Nic się nie stało.. Jak ci na imię?
- Windy Night. A tobie?
- Black Flame. - uśmiechnął się samiec.
- Masz ochotę dołączyć do mojej Watahy? - zapytał przyjaźnie.
- Jasne.
Dołączyłam i od tamtej pory Black Flame wpadł mi w oko...


http://2.bp.blogspot.com/-Tt5L3zachkI/UQrAhDFrYQI/AAAAAAAAAEk/ZBq1oymbWp4/s400/windy.jpg
Zdjęcie nowej wadery.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz