piątek, 22 lutego 2013

Od Black Flame - "Zauroczenie..."

Następnego ranka wstałem wcześnie rano i postanowiłem się przejść. Byłem nad wodospadem, w lesie i zatrzymałem się nad jeziorem. Po moim śladzie szła nowa wadera, mianowicie Windy Night. Usiadłem nad brzegiem i przejechawszy pazurem po zamarzniętej wodzie odwróciłem łeb do tyłu. Ujrzałem Windy, która onieśmielona bała się podejść. Była za krzakami. Zerwałem się z miejsca i podszedłem do niej z uniesionymi ku górze kącikami.
- Witaj, Windy! Jak się masz? - spytałem przysiadając obok niej.
- Ja... ten... dobrze, a... ty? - wydukała spuszczając głowę.
- Również. Czy coś Cię gryzie? - odgarnąwszy grzywkę, która przysłaniała jej wzrok zapytałem.
- Nie, nic mnie nie gryzie, tylko... Podob... - przerwała z zakłopotaniem.
- Co chciałaś powiedzieć? - spojrzałem na nią podejrzliwie.
- Może pójdziemy nad morze? Jest... ładna pogoda - podniosła się i zaczęła iść w kierunku morza.
Windy Night była najpiękniejszą waderą, jaką kiedykolwiek spotkałem... Miała bujną grzywę, wspaniałe, rubinowe oczy i ogółem - wyróżniała się z tłumu. Może da mi kiedyś szansę? Nad morzem się okaże...

<Windy, dokończ proszę>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz